Pochodzenie Mesjasza (Seidenberg)

POCHODZENIE MESJASZA

Krótkie przesłanie „Przekonania i zasady Mesjasza” w ostatnim numerze naszego listu (okólnika) wywołało reakcję. Po głębokim zastanowieniu postanowiono przedstawić i wyjaśnić temat preegzystencji z perspektywy (na podstawie) Tanach (ST). Opracowanie tego tematu w sposób całkowicie wyczerpujący przekracza pojemność listu, dodatkowo należy stwierdzić, że to właśnie Tanach jest dla nas pierwszym miejscem, gdzie dokonamy sprawdzenia podstaw naszej wiary. Zaczniemy w miejscu, które uważane jest jako koronny argument na preegzystencję Jeszuy.

„Ty Beth-Lechem Erfrata powinieneś być najmniejszym spośród tysięcy Judy - z ciebie wyjdzie mi ten, który będzie Panem w Izraelu , którego pochodzenie jest od wieków, od dni starych.” Micha 5:1

Tu opisuje prorok Micha miejsce urodzenia i pochodzenie Mesjasza. W wielu chrześcijańskich tłumaczeniach biblii słowo „olam” przetłumaczone jest jako „wieczność” zamiast „dawne dni”. Gdy czyta się ten tekst powierzchownie i wyrwany z kontekstu (a więc na sposób greckiej filozofii), wtedy wydaje się jasnym, że Mesjasz istnieje już od wieczności (preegzystencja). Jeśli jednak czyta się hebrajski tekst źródłowy i porównuje z innymi miejscami w piśmie, w których chodzi o podobną tematykę i które używają identycznego słowa „olam”, wtedy widać całkiem inne znaczenie.

Poprawiony (środa, 02 maja 2012 09:26)

Więcej…

 

RUACH- Wiatr Boży(Seidenberg)

 

Jeśli mówimy o Duchu Świętym, to wydaje się nam, że dokładnie wiemy, o czym mówimy. Lecz również tutaj należy sprawdzić, czy tradycyjne nauczanie rzeczywiście jest prawidłowe. Hebrajskie słowo Ruach oznacza wiatr, choć można je przetłumaczyć jako powiew, oddech lub dech albo w pewnych przypadkach jako duch. Tłumaczenie bywa jednak kłopotliwe, ponieważ łatwo uzyskać całkiem inne zrozumienie tego, czym Ruach rzeczywiście jest. W Tanach (Stary Testament) występują następujące wyrażenia:

 

Ruach Hakodesz (Święty Wiatr)

Ruach JAHWEH (Wiatr JAHWEH)

Ruach HaElohim (Oddech Boga)

 

Podczas gdy grecki Nowy Testament bardzo często mówi o Duchu Świętym, odpowiadający mu hebrajski odpowiednik Ruach Hakodesh występuje tylko w dwóch miejscach w Tanach (Stary Testament)

Więcej…

 

Dominus Iesus -aut.Dalliard

 

Deklaracja Watykanu o jedynym prawdziwym kościele.

Pastor Gregor Dalliard, Morel/Breiten, Szwajcaria

20.kwietnia .2002 roku

 

Wierze głęboko i zakładam Drogi Słuchaczu że znajdujesz się pod wpływem duchowego błogosławieństwa które nam zapewnił nasz Pan Jezus Chrystus dzięki swojemu cierpieniu ,śmierci, zmartwychwstaniu i uczestniczysz we wszystkich obietnicach i planach które zostały złożone przez Niego i które wam przez Jezusa zostały podarowane.

 

Gdy dziś będę mówił o temacie „DOMINUS IESUS” to w żadnym wypadku nie chodzi mi o to by w jakikolwiek sposób poniżyć czy zgorszyć katolików, by spowodować u nich gniew i wściekłość w sercach i spowodować tym samym rozszerzenie tych negatywnych emocji na innych katolików.

Musimy sobie zaraz na początku powiedzieć że nie jest łatwo ten temat w tak krótkim czasie omówić.

Z tego powodu powstaje niebezpieczeństwo wytworzenia w słuchaczu wrażenia jednostronnego potraktowania tematu. Słuchacze czy czytający mogą z tego powodu wyciągnąć fałszywe wnioski . Bądźmy tego świadomi. W tak krótkim czasie mogę tylko niestety w podpunktach zasygnalizować pewne rzeczy które są ważne i nie bez znaczenia.

Chrześcijanie z tradycji czy wewnętrznego przekonania ?

Gdy znaleźliśmy Pana Jezusa Chrystusa albo właściwie On nas znalazł i gdy możemy podążać do Królestwa Bożego zagłębiając się w to co nam objawił wtedy nie możemy odrzucać ani nienawidzić żadnego człowieka. Także tych którzy z powodu swoich przekonań które w pewien sposób „wyssali z mlekiem matki” nie wolno nam traktować w sposób odrzucający. W żadnym wypadku nie chodzi o to by wzbudzić w katolikach nienawiści.

 

Więcej…

 

Obraz Boży -aut. Seidenberg

(jak nie podano tłumaczenia wszystkie cytaty biblii są z Biblii Warszawskiej dopisek tłumacza))

Jeschua w rozmowach z ludźmi posługiwał się językiem aramejskim a Jego nauki które powierzył apostołom były przekazane w hebrajski sposób myślenia.

 

Nasze tłumaczenia tak zwanego Nowego Testamentu mają za podstawą greckie teksty które są pozostałością po greckich chrześcijaninach a oni mieli zakorzenione zupełnie inne zrozumienie i sposób myślenia.

 

Każdy kto choć raz spróbował przetłumaczyć jakiś tekst o głębszym znaczeniu wie jak jest to trudne. Nawet gdy dokładnie i sumiennie tłumaczysz to i tak nie uda ci się całkiem wyeliminować pomyłek i błędów. I tak np. daremnie próbuje biedny wielbłąd przejść przez ucho od igły gdy tymczasem Jeschua mówił o powrozie.

Obie te rzeczy po aramejsku nazywają się gamal czego greccy tłumacze widocznie nie wiedzieli . Do tego dochodzą różnice i wielorakie znaczenia wyrazów w oryginalnym języku co do których w ogóle nie ma żadnych odpowiedników.

I tak dawniej mieszkaniec koła podbiegunowego nie mógł sobie wyobrazić co to znaczy być potulny jak owca, zwierze którego nie znał. Mieszkańcowi wysp morza południowego to nie sprawiało kłopotu jednak nie miał pojęcia co oznacza biały jak śnieg , on też nie rozumiał zmian pór roku ponieważ nie ma tam pór roku a dni i noce zawsze mają tę samą długość. Już te proste przykłady świadczą o tym że ludzie którzy używają różnych języków najczęściej żyją w zupełnie innych światach.

W jaki sposób więc możemy być pewni że zrozumieliśmy przesłanie pisma prawidłowo i jak możemy uniknąć błędów i pomyłek przy tłumaczeniach ?

 

Rz.3,2

Im (Izraeilitom) zostały powierzone wyrocznie Boże.

 

Więcej…

 

Potęga która zwiedzie cały świat -aut.Dalliard

 

"I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię nie jest od założenia świata zapisane w księdze żywota Baranka, który został zabity". /Obj. 13,8/

Pragniemy oddać Bogu chwale, gdyż wszystko inne było by strata czasu. We wszystkim, cokolwiek powiem pragnę postawić Chrystusa w centrum naszej uwagi. W jego Imieniu zgromadzamy się, On sam jest głową swego Kościoła i nikt poza nim, my natomiast jesteśmy wszyscy braćmi i członkami ciała, które On sam wykupił przez swoja krew. Za to jesteśmy mu bardzo wdzięczni.

Jeśli będę mówił o sprawach, które mogą być dla niejednego katolika bardzo bolesne, to uprzedzam, że nie jestem zainteresowany poniżaniem katolików i zadawaniem im bólu. Wiem, że istnieją miliony wierzących katolików, którzy żyją w nieświadomości co do tego, do kogo należą i komu służą, za co nie mogę przypisać im winy. Są prawi i uczciwi, czego nie można podważać. Jeżeli należymy do Chrystusa, nie będziemy mieć do nikogo nienawiści i nikogo nie będziemy słowami ranić, ale nie możemy w konkretnych sprawach przemilczeć prawd, z którymi wiążą się imiona, których wypowiedzenie może sprawić komuś ból. Wyznaje, iż osobiście miłuje katolików w przekonaniu o tym, że jest wśród nich wielu uczciwych ludzi.

 

Więcej…